Uzależnienie od telefonu i gier nie powstaje z dnia na dzień; rodzi się po cichu, w rytmie powiadomień, ciągłego scrollowania i pozornego odprężenia. W podejściu CBT widzę, jak silnie technologia potrafi wpływać na myśli, emocje i zachowania. Telefon, który miał ułatwiać życie, nagle zaczyna je organizować, a gra, która miała przynieść chwilę rozrywki, przejmuje kontrolę nad wolnym czasem. Leczenie tego uzależnienia wymaga zrozumienia mechanizmów, które łączą psychikę z nawykami – i odwagi, by je zmieniać krok po kroku.
Uzależnienie od telefonu a rozpoznanie, kiedy zaczyna panować nad życiem
W gabinecie obserwuję, że wiele osób nie zauważa, kiedy uzależnienie zaczyna wpływać na funkcjonowanie. Telefon staje się narzędziem regulacji emocji: nuda, stres, samotność czy niepokój natychmiast prowadzą do sięgnięcia po ekran. CBT pozwala przeanalizować, jakie myśli i uczucia stoją za tym odruchem.
Przykład: nastolatek, który twierdził, że „nie może przestać”, dopiero na terapii zauważył, że scrollowanie pomaga mu unikać konfrontacji z lękiem przed odrzuceniem. Wyciszenie powiadomień nie wystarczyło, dopóki nie zrozumiał, jak telefon zastępował mu poczucie bezpieczeństwa.
Często już samo uświadomienie sobie tej zależności otwiera drogę do zmiany, bo wtedy pacjent zaczyna czuć, że ma wpływ na swoje wybory.
Leczenie uzależnienia od gier a analiza emocji ukrytych za graniem
Gry komputerowe i mobilne nie uzależniają tylko dlatego, że są atrakcyjne. Uzależniają, ponieważ oferują natychmiastową nagrodę, poczucie postępu, możliwość ucieczki od problemów i jasną strukturę, której brakuje w codzienności. W CBT pomagamy zrozumieć, jakie emocje gra ma „załatwiać”.
Przykład: młody mężczyzna grał godzinami, bo tylko w wirtualnym świecie czuł się kompetentny. W życiu realnym bał się ryzyka porażki. Zaczęliśmy pracować nad jego przekonaniami dotyczącymi własnej wartości, a dopiero później nad ograniczaniem czasu grania. Gdy wzrosło jego poczucie skuteczności, potrzeba ucieczki do gry zmniejszyła się naturalnie.
W terapii nie chodzi o zakaz gier, lecz o odbudowanie równowagi emocjonalnej, która zmniejsza ich siłę przyciągania.
Leczenie uzależnień cyfrowych a praca z automatycznymi myślami
W uzależnieniu cyfrowym dużą rolę odgrywają automatyczne myśli, takie jak: „muszę sprawdzić, czy ktoś napisał”, „jeśli przestanę grać, ominie mnie ważne wydarzenie”, „odpocznę dopiero wtedy, gdy przejdę jeszcze jedną misję”. CBT pomaga zauważyć, że to myśli, a nie fakty.
Przykład: kobieta sprawdzała telefon co kilka minut, bo była przekonana, że „ktoś może jej potrzebować”. Po analizie okazało się, że wynikało to z wieloletniego poczucia odpowiedzialności za innych. Dopiero gdy zaczęła stawiać granice w relacjach, odruch ciągłego sprawdzania powoli zanikał.
Zmiana sposobu myślenia wpływa nie tylko na zachowania, lecz także na redukcję napięcia, które wcześniej napędzało kompulsywne korzystanie z technologii.
Uzależnienie od telefonu i gier a zachowania, które utrwalają problem
CBT zakłada, że zachowania podtrzymują emocje i przekonania. W uzależnieniach cyfrowych szczególną rolę odgrywa unikanie. Telefon lub gra pomagają unikać:
- Trudnych rozmów,
- Nudnych obowiązków,
- Lęku społecznego,
- Poczucia pustki.
Przykład: dziewczynka uciekająca w gry robiła to, ponieważ każda próba odrabiania lekcji wywoływała w niej strach przed byciem ocenioną. Gra przynosiła natychmiastową ulgę, więc unikanie rosło. Dopiero gdy na terapii zaczęłyśmy pracować nad jej przekonaniami o błędach i nauką, czas spędzany przy grach zaczął się zmniejszać.
Zmiana zachowań wymaga najpierw zrozumienia, co dokładnie gra lub telefon zastępują.
Leczenie uzależnienia a praca nad emocjami, które trudno unieść
Wielu pacjentów mówi, że „bez telefonu czuje niepokój”, a „bez gry nie potrafi odpocząć”. W rzeczywistości chodzi o brak umiejętności regulacji emocji. Technologia staje się narzędziem natychmiastowej ulgi, ale odbiera zdolność radzenia sobie bez niej.
W CBT uczymy alternatywnych sposobów:
- Zauważania napięcia,
- Nazywania uczuć,
- Przerwania narastającej impulsywności,
- Odzyskania wpływu nad własną reakcją.
Przykład: dorosły mężczyzna, który grał każdą wolną chwilę, twierdził, że to „jedyny sposób, by zapomnieć o pracy”. Gdy nauczył się technik redukcji napięcia i lepszego planowania dnia, jego potrzeba grania przestała być tak silna.
Uzależnienie cyfrowe a struktura dnia – odbudowa równowagi
Terapia często ujawnia, że uzależnienie od telefonu i gier rozwija się w środowisku, w którym brakuje regularności. Sen jest niestabilny, obowiązki nieuporządkowane, a relacje zaniedbane. Zmiana stylu funkcjonowania staje się jednym z najskuteczniejszych elementów leczenia.
Przykład: student, który chodził spać o trzeciej nad ranem, grając „ostatnie pięć minut”, po wprowadzeniu stabilnych godzin snu i nauki zauważył poprawę koncentracji i spadek potrzeby ucieczki w gry. Okazało się, że to nie sama gra go uzależniała, lecz chaos, w którym szukał odprężenia.
Struktura dnia działa jak emocjonalny stabilizator – im mocniejsza, tym mniej miejsca dla impulsywnych zachowań.
Leczenie uzależnień od telefonu i gier a odbudowa relacji z ludźmi
Uzależnienie cyfrowe często izoluje. Rozmowy skracają się, relacje słabną, a czas z bliskimi staje się tłem dla ekranu. W terapii pracujemy nad rekonstrukcją kontaktów społecznych, bo to one redukują samotność i wzmacniają motywację do zmiany.
Przykład: nastolatek, który grał po siedem godzin dziennie, odzyskał równowagę dopiero wtedy, gdy odbudował relację z kolegą z klasy. Kilka wspólnych spotkań wystarczyło, by zauważyć, jak wartościowy jest kontakt twarzą w twarz. Gra przestała być centrum jego dnia.
Relacje mogą stać się antidotum, gdy technologia zastąpiła realne więzi.
Psychoterapia uzależnienia jako przestrzeń do budowania nowego podejścia do technologii
Celem terapii nie jest odcięcie pacjenta od telefonu czy gier. Chodzi o stworzenie zdrowej relacji z technologią – takiej, w której człowiek wybiera, kiedy i jak korzysta z urządzenia, zamiast reagować na impuls. W CBT pracujemy nad:
- Rozpoznaniem wyzwalaczy,
- Zmianą przekonań,
- Odbudową emocjonalnej odporności,
- Wprowadzaniem drobnych, ale konsekwentnych nawyków,
- Akceptacją dyskomfortu, który wiąże się ze zmianą.
Przykład: dorosła kobieta, która każdego wieczoru wegetowała przy telefonie, nauczyła się zauważać momenty, w których sięgała po urządzenie z nudy. Z czasem zaczęła wykorzystywać wieczory w bardziej świadomy sposób: rozmowy, książki, odpoczynek bez ekranu.
Leczenie uzależnienia od telefonu i gier daje szansę na odzyskanie życia
W terapii widzę, że najważniejszym momentem dla pacjenta jest chwila, gdy odkrywa, że potrafi funkcjonować bez ciągłego dostępu do ekranu. Pojawia się wtedy przestrzeń na relacje, twórczość, odpoczynek i kontakt ze sobą – rzeczy, których technologia nigdy nie zastąpi.
Uzależnienie nie musi determinować codzienności. Zrozumienie mechanizmów, praca nad myślami, regulacja emocji i świadome działania pozwalają odzyskać wolność. Technologia pozostaje narzędziem, a nie centrum świata. Gdy ten balans wraca, życie zaczyna smakować pełniej – i to właśnie stanowi najlepszy dowód na sens pracy terapeutycznej.


